|
EVERSOR
Nie wiem, czy często zdarza wam się zmieniać swoją opinię na temat jakiejś tam kapeli, ale podejrzewam, że każdy myślał o bandzie X raz źle, a potem wraz z jej teoretycznym rozwojem zaczynał spoglądać na nią coraz przychylniej. U mnie tak właśnie było z EVERSOR. Po pierwszym demo myślałem o nich tylko, jako o kolejnym średniaku na naszej scenie, jakich pełno i które szybciej pewnie sczezną, niż wydadzą coś konkretnego. Moja opinia nieco się zmieniła wraz z demo numer dwa, ale nadal jednak nie przewidywałem, by EVERSOR kiedykolwiek zdołał mnie do siebie totalnie przekonać. A to proszę… Zespół się nie poddaje i raz za razem nagrywa kolejne demówki, podsyłając je do NBC z nadzieją na dobrą recenzję. Wytrwałość i konsekwencja godne podziwu, ale w końcu coś zaczyna tu działać w obie strony, bo trzecie demo EVERSOR, „Sick Charisma”, nieoczekiwanie (przynajmniej dla mnie) okazało się materiałem bardzo obiecującym i podczas słuchania którego wreszcie zaczynałem spoglądać na tych kolesi łaskawszym okiem. Bez dwóch zdań, jeśli nadal będą oni tak konsekwentnie się rozwijać i nagrywać coraz to lepsze materiały, to może okazać się, iż będzie to kolejny mocny punkt naszej sceny BM. Ja w tej chwili nie mam więcej do dodania, jak tylko polecić wam demo „Sick Charisma” oraz zaprosić do przeczytania tego wywiadu. Zaczynamy!
Witam! Od razu na starcie chciałbym pogratulować EVERSOR świetnego trzeciego demo! Naprawdę zrobiliście nim na mojej osobie spore wrażenie. Powiedz, jakie nadzieje wiążecie z „Sick Charisma”? Uderzacie z tym materiałem do wytwórni, itp.? A jeśli tak, to może macie już pierwsze opinie i realne propozycje?
Dzięki za dobre słowo. Oczywiście tak jak w wypadku naszych poprzednich wydawnictw rozesłaliśmy „Sick Charisma” do wytwórni polskich i zagranicznych. Czas pokaże czy coś z tego będzie. Jak na razie nie pojawiły się żadne konkretne propozycje.
Tym, co nie wiedzą, trzeba dopowiedzieć, iż EVERSOR para się szybkim, choć melodyjnym black metalem. Jakie kapele najbardziej was inspirują? Ja pisałem o wpływach szwedzkiej sceny black, ale także moim zdaniem sporo słychać tu wpływów np. IMMORTAL (tj. ich ostatnich płyt). Czy moja opinia jest bliska prawdzie? Jakbyś sam opisał muzykę tworzoną przez EVERSOR?
Inspiruje nas spora ilość kapel, na pewno wspomniany przez Ciebie IMMORTAL jest jedną z nich, i słychać to w jakimś stopniu w naszej muzyce, ale także takie tuzy jak SATYRICON, EMPEROR, DARK FUNERAL z nurtu black, jak i wiele innych kapel metalowych. Myślę, że wszystko czego słuchamy w jakiś sposób wpływa na to co tworzymy w EVERSOR.
„Sick Charisma” to właściwie pierwszy materiał EVERSOR, jaki naprawdę mi się spodobał. Jego poprzednik, „My Consciousness Was Burnt In Madness” był niezły, jednak coś mu brakowało. Najnowsze demo jest moim zdaniem znacznie bardziej ciekawe i zabójcze. Czy wy, przy takim tempie nagrywania – w końcu co rok to nowy materiał – zauważacie w ogóle rozwój, postęp dokonujący się w muzyce i stylu EVERSOR? Jeśli tak, to jakbyś porównał „Sick Charisma” to jego poprzedników? Co, twoim zdaniem, najbardziej poprawiliście?
Myślę, że rozwój jest czymś naturalnym w każdym aspekcie naszego życia i tak samo dotyczy to muzyki. Od „Before Agony” minęły już prawie cztery lata. Mamy do niego sentyment, ale obecnie „Sick Charisma” jest wyznacznikiem naszego stylu. "My Consciousness Was Burnt In Madness" był materiałem o wiele dojrzalszym od dema pod każdym względem. Jeżeli chodzi o „Sick Charisma” to każdy aspekt muzyki w porównaniu do poprzedników jest na nim po prostu lepszy. Myślę, że zdajemy sobie sprawę z postępu i zrobimy wszystko , żeby na kolejnych materiałach ten postęp był jeszcze bardziej słyszalny.
„Sick Charisma”, a także poprzednie materiały, z tego, co widzę, nagrywaliście w domowych warunkach. Moim zdaniem brzmienie udaje wam się za każdym razem wysmażyć coraz to lepsze, bardziej gęste i brutalne. Jak wiele czasu zajmują wam sesje nagraniowe? Kto z was pełni tu rolę tzw. „producenta”? Czy to właśnie fakt nagrywania w domu należy obwiniać za brak „żywej” perkusji i wykorzystanie automatu perkusyjnego?
Automat był od samego początku wykorzystywany tylko dlatego, że brakowało nam żywego pałkera i niestety do tej pory tak jest, ale ogólnie organizacyjnie z automatem gra się bardzo dobrze i jeżeli nie znajdzie się odpowiedni człowiek na pewno będzie tak jak jest do tej pory.Jako takiego producenta nigdy nie było, sami siadaliśmy do kompa i w małym studiu przydomowym próbowaliśmy coś ukręcić z tego co udało się w przerwach między browarami zebrać… Zdecydowaliśmy się na taki krok ponieważ ceny za pracę zwykłego prostego studia w takim np. Wrocławiu były z dupy wyciągnięte i bezsensu było by tracić kasę na coś co byliśmy w stanie zrobić sami. Praca nad „My Consciousness…” i „Sick Charisma” trwała ok. trzech tygodni, robiliśmy to bez pośpiechu i pałowania się, że musimy zdążyć bo coś tam…
„Sick Charisma” zawiera dwa covery; wybór jest dość zaskakujący, przynajmniej jak na kapelę black metalową. DEATH i SENTENCED… Na dodatek tych drugich zarejestrowaliście utwór z ostatnich, bardziej rock’owo brzmiących płyt… Bardzo odważne posunięcie i z pewnością lepsze, jak słuchanie setnej wersji „Deathcrush”. Skąd jednak taki wybór? Jesteście fanami ostatnich dokonań SENTENCED?
Te covery to hołd dla wielkich muzyków, którzy odeszli przed wcześnie. Tak Schuldiner jak i Tenkula wnieśli ogromny wkład w muzykę metalową. Co do ostatnich dokonań SENTENCED to jesteśmy wielkimi fanami ich muzyki, a album „The Cold White Light” uważamy za jeden z ich najlepszych, choć każdy z nich jest wyjątkowy.
Wcześniej nagraliście świetny cover SATYRICON „Now Diabolical”. Sporo to coverów he he, ale nie narzekam, bo osobiście bardzo lubię słuchać przeróbek granych przez młode kapele. Macie może jakieś kolejne w planach?
Spoko, że Ci się podobał. Co do coverów to obecnie nic nie planujemy, ale nie wykluczamy tego w przyszłości.
Przy okazji zapytam o SATYRICON, bo to jedna z moich ulubionych kapel! Zapytam o Twoją opinię na temat rozwoju muzyki Norwegów, co myślisz o ich ostatnich, dla wielu bardzo kontrowersyjnych, LPs? Ja sam zawsze lubiłem styl śpiewania i komponowania Satyra, nie wspominając już o świetnej grze Frosta, nie mam zatem z nimi żadnych problemów. Wy chyba też nie, skoro wybraliście do scoverowania utwór pochodzący właśnie z jednej z ostatnich płyt SATYRICON?
My także jesteśmy wielkimi fanami SATYRICON praktycznie całej twórczości. Tak pierwsze, jak i ostatnie dokonania Satyra robią wrażenie. Wybór „Now Diabolical” był naturalny, ponieważ był to jeden z nielicznych kawałków, który nie był permanentnie coverowany w przeszłości.
Cover ten nagraliście na potrzeby płyty „Tribute to… SATYRICON”. Czy płyta ta ukaże światło dzienne w najbliższej przyszłości, czy też plany METAL JEERS na dobre już sczezły i o wydawnictwie tym można zapomnieć? Może wiesz, jakie inne kapele miały się na tym CD znaleźć?
Metal JEERS przestało istnieć i dlatego to wydawnictwo nigdy nie ujrzy światła dziennego. Poza nami było sporo kapel i tych podziemnych i tych bardziej znanych. Na pewno miało być na tym CD ABUSED MAJESTY, co do reszty to teraz mam ciemną plamę w głowie.
Ze zdziwieniem odnotowałem fakt, że EVERSOR gra koncerty! Mógłbyś zdradzić nam, jak one do tej pory wyglądały i z kim graliście? Jak radzicie sobie na koncertach z automatem perkusyjnym? Przy okazji nurtuje mnie także, jak wyglądają próby i tworzenie nowego materiału EVERSOR? Czy łatwo jest aranżować wam nowe kawałki bez „garowego”?
Było kilka fajnych imprez z naszym udziałem, były to przeważnie lokalne koncerty z kapelami naszego pokroju, jeden koncert był z IMPERIOUS MALEVOLENCE, EMBRIONAL i gdyby nie naćpany i najebany akustyk byłoby rewelacyjnie, automat wymaga dobrego odsłuchu i nie ma problemu ludzie reagują ogólnie dość pozytywnie. Próby natomiast wyglądają dużo lepiej niż z żywym perkusistą, programujesz wciskasz play i maszyna zapierdala, nie pije nie męczy się itd.. z tworzeniem jest trochę gorzej bo trzeba wbijać nutę po nucie a jak coś nie siedzi to wszystko idzie do kosza i jeszcze raz wbijanie jest to dość żmudna robota…
Na potrzeby EVERSOR używacie klasycznego, black metalowego image. Czy nakładanie na siebie makijażu, w dobie, gdy więcej kapel go zarzuca, ma sens? Jaki jest wasz stosunek do corpse paint? Jaka jest jego rola w EVERSOR?
Robimy to dlatego, żeby panienki na nasz widok miały kisiel w majtkach, po za tym tak na prawdę to nie umiemy grać i nadrabiamy to wizerunkiem he he,.. a tak na poważnie to używamy corpse pantów z tego samego powodu z jakiego robią to takie kapele jak HATE , CRIONICS czy HERMH, na pewno jest to część wizualna, która jest w pewnym sensie rytuałem, jest zjawiskiem dodającym ekstremy i jest jakimś ekstremalnym, dopełnieniem naszej muzyki, zagraliśmy też dwa koncerty bez malowania ryjów, parę fotek też jest bez tego i też jest w sumie ok.
Twoje zdanie na temat kondycji polskiej sceny black metal? Moim zdaniem ma się ona lepiej, jak nigdy dotąd, a niektóre hordy, jak FURIA, MGŁA, KRIOEGSMASCHINE, STRANDHOGG, MORDHELL, MASSEMORD, wcześniej także np TARAN, THUNDERBOLT mogą śmiało stawać w szranki z najlepszymi hordami Europy. Szkoda, że nadal wydają się one niedoceniane. Macie kontakt z tymi kapelami?
Zgadzam się z tobą, że kondycja polskiej sceny jest dobra jak nigdy dotąd. Ale faktem jest ,że nie docenia się wymienionych przez Ciebie kapel. Dlaczego tak jest, nie wiem. Na pewno robią wszystko co trzeba żeby się wybić, lecz nie raz potrzebna jest duża doza szczęścia. Niestety nie mamy kontaktu z wymienionymi wyżej kapelami.
Aha, muszę jeszcze zapytać o aktualny skład EVERSOR! Bo jestem nieco zagubiony... Gdzieś tam znalazłem info, że niejaki Maciey zasilił szeregi zespołu, widnieje on chyba zresztą na foto z „Sick Charisma”, ale wasza strona internetowa, czy nawet
Metal Archives podaje skład EVERSOR jako Adam i Gofer. Comment please...
Nasz obecny skład to Adam i Ja. Faktycznie Maciey grał z nami, ale opuścił EVERSOR, a właściwie ja mu podziękowałem za współpracę po koncercie na który nie stawił się, ponieważ zachlał pałę.
Byłeś w składzie ABSENT, którego „Audi... Vide... Sile...” wydała REDRUM Records. Brałeś udział w rejestracji tego albumu? Jak doszło do twojego odejścia z ABSENT?
Na ten album napisałem teksty i zrobiłem wokale. Jeżeli zwrócisz uwagę na skład ABSENT z dema, czy z płyty to zauważysz, że obecnie została tylko jedna osoba z tamtych czasów. Co do mojego odejścia to była moja decyzja, ponieważ z niektórymi osobami po prostu nie da się współpracować. Już po demie były pewne nieporozumienia, które z czasem zaczęły się nawarstwiać. Bez elementarnego porozumienia nie jest możliwa współpraca i tyle.
No i ostatnie pytanie... standardowe na koniec wywiadu; najbliższe plany EVERSOR, to... Dzięki za wywiad!
Nasze najbliższe plany to przede wszystkim skompletowanie w końcu składu, a jak to się uda to koncerty. Dużo prób i tworzenie w spokoju następcy „Sick Charisma”, na razie ciężko powiedzieć czy będzie to kolejne demo, czy też duża płyta. Jest to zależne od tego czy znajdzie się wydawca. W każdym bądź razie nasz kolejny twór będzie nagrany w profesjonalnym studio. Wielkie Dzięki za Wywiad. Pozdrawiamy!
Astus
2010-03-01
|