Menu
  strona główna
  newsy
  daty koncertów
  wywiady
  recenzje
  recenzje zinów
  relacje z koncertów
  zdjęcia z koncertów
  utwory mp3
  patronujemy!
  linki
  nasi partnerzy
  forum dyskusyjne
  nasza załoga / kontakt

Send your promo/demo:
TNBoC
Jakub Karelus
ul.Tkacka 40
34-120 Andrychów
POLAND

Newsletter
Patronujemy:
7 Gates

Mega-sin

Metal Jeers

Panzerfaust

Abusiveness - "Hybris"

Asgaard - "eyeMDX-tasy"

Azylum - "Promo 2007"

Bestiar - "Lethal Venom"

Bunder Nekromunda / RzeŸnia - "Da Split"

Calm Hatchery - "El-Alamein"

Cursed Carnival - "Taste The Fear"

Demise - "Torture Garden"

Distres - płyta w przygotowaniu!

Drown My Day - "Forgotten"

Effect Murder - "Death Live"

I.A. Serpentor - "Onoskelis"

NeWBReeD - "Lost"

So I Scream - "The End of Tolerance"

V/A - "Obscurum Aeterna"

Nasi partnerzy
RockMetalShop.pl

Deformeathing Production

Atmospheric Magazine

Dead Center Productions

Foreshadow Productions - wytwórnia płytowa

Mega Sin - extremalny magazyn muzyczny

Mroczna Strefa - audycja radiowa

Nemezis - audycja radiowa

Old Temple

Pagan Records

The Prize Of Beauty Producion

Via Nocturna
      Wywiady

CURSED CARNIVAL

Cursed Carnival to młoda figura rodzimej sceny ciężkiego grania. Po dwóch demkach serwują nam debiut w postaci długograja Taste the Fear, a taka okoliczność to doskonała okazja do wzięcia Opolan na spytki. O nich jeszcze się może zrobić naprawdę głośno. To tylko kwestia czasu. Zatem rozmowę czas zacząć. Pod gradem pytań znalazł się Marcin znany też jako Chaos, gitarzysta grupy.

Witam serdecznie na łamach NBC i o zdrowie pytam! Nastroje dopisują?

Witaj Arseonist! A dzięki, ostatnio nie możemy narzekać, idzie wszystko naprawdę ku lepszemu, co nas niezmiernie cieszy. Chyba zaczęło się coś w końcu poważnie dziać w sprawie naszego debiutu na znacznie szerszą skalę, no zobaczymy... Na razie nie zapeszam, tylko trzymam kciuki hehe.

Przejdźmy do początków kapeli, kiedy wszystko było jeszcze w małym, niepozornym zarodku. Kto z Was zainicjował kompletowanie składu i jak to wszystko wyglądało? Od początku było wiadomo jaki kierunek muzyczny obierze zespół i czy graliście już wcześniej w innych zespołach?

Początki Cursed Carnival to okres października 2006 roku, kiedy to zdecydowaliśmy się zacząć wspólnie grać z chłopakami w takim składzie. Decyzja o założeniu tworu carnival'owego przebiegła bardzo szybko i sprawnie. Po prostu pewnego wieczoru postanowiliśmy, że zakładamy pieprzony rock’n’rollowy band, który tym razem nagra pieprzoną płytę i nie ma innej opcji! Wiesz, tak naprawdę Cursed Carnival wtedy nigdy by nie powstał, gdyby nie fakt, że w tym samym czasie w Opolu padły trzy dosyć prężnie działające zespoły. Było to dość przykre, bo wiele osób wtedy wiązało spore nadzieje z tymi zespołami, no ale rzeczywistość pokazała co innego. Cursed Carnival jest połączeniem sił muzyków z tych trzech kapel... i powiem Ci szczerze, że naprawdę całe szczęście, że tak się to wszystko potoczyło, bowiem w zespole są teraz profesjonalnie podchodzący do sprawy muzycy, no i przede wszystkim wszyscy to mega zakurwiści goście i chyba dlatego jesteśmy z roku na rok coraz bardziej zgrani. Tak naprawdę nigdy nie zakładaliśmy jaką muzę będziemy grać. Na pierwszej próbie powiedzieliśmy sobie po prostu – grajmy co nam leży w sercu, ważne żeby było to w chuj szczere i żebyśmy pokochali wszyscy tą muzę. No i wyszedł nam z tego tzw. thrash metal hehe. Niech więc będzie thrash hehe.

Niezmiernie ciekawi mnie skąd w ogóle wziął się pomysł na nazwę Waszej trupy muzycznej. Były też inne propozycje nad którymi się zastanawialiście?

Historia nazwy zespołu to już jest w ogóle mega kurwa hit! Od samego początku chcieliśmy mieć w nazwie nawiązanie do karnawału. Nie jednak do tego, jaki mamy z półnagimi pięknościami w Brazylii na ulicach Rio de Janeiro, chodzi tutaj o porównanie do tego, co spotkać można było już w Europie Średniowiecznej, czyli tzw. objazdowe karnawały, z występami trup muzycznych i aktorskich, straganami pełnymi przeróżnych rzeczy wydanych na handel i tak dalej. No ale oprócz „carnival”, który kojarzy się raczej każdemu pozytywnie, chcieliśmy dać przeciwstawny drugi człon do nazwy zespołu, tak żeby powstała swoistego rodzaju metafora. I tu zaczęły się schody… Za cholerę nie mogliśmy na nic ciekawego wpaść, główkowaliśmy nad tym sporo, aż nagle pewnego dnia, niemal o tej samej porze napisaliśmy do siebie z Rustym (drugim gitarzystą CC) smsa o treści – „A może pierdolniemy -Cursed Carnival-?”. Zabawne to było hehe. Stwierdziliśmy, że to dobry znak, że takie zgranie podświadome wystąpiło, no i zostało. Poza tym reszcie chłopakom również się spodobało, więc oficjalnie mieliśmy nazwę.

Czas na kwestie związane z komponowaniem. Jak często spotykacie się na próbach i składacie małe koncepcje w całe utwory? Dużo czasu zajęło uformowanie Taste the Fear takiego, jakie trafiło do słuchaczy?

Na próbach spotykamy się średnio 2-3 razy w tygodniu. O ile na początku naszej działalności spędzaliśmy dość sporo godzin w sali prób, ogrywając nowe utwory tak, by były odegrane bezomyłkowo, tyle teraz, na zrobienie kawałka potrzebujemy znacznie mniej czasu. To chyba właśnie przez to zgranie, o którym wyżej wspominałem, ale również to, że wiemy, ile po sobie możemy oczekiwać i w jakim kierunku nasza muzyka ma iść. To naprawdę bardzo fajna sprawa, jeśli w zespole jest w większości wypadków duża zgoda przy tworzeniu materiału, zwłaszcza, że te pięć osób w carnivalach to same pieprzone indywidualności i wiadomo, że każdy w takim wypadku ma apetyty, by przemycić dużo swojego do powstającego materiału. Co do kawałków zamieszczonych na płycie, to są one efektem 2-letniej pracy zespołu, podsumowaniem bardzo specyficznego okresu i pewnego rodzaju pomnikiem tamtych poczynań. Cholera, nie przypuszczasz, jak bardzo jesteśmy szczęśliwi, że udało się nagrać tą płytę!

Zapytać muszę również o inspiracje tej radosnej twórczości. Jakie kapele traktujecie jako wzory? Czy może też inspiracją są kwestie pozamuzyczne?

Inspiracji na pewno jest dużo, ale to oczywiście nie uniknione. Wiesz, ja mogę mówić głównie o swoich i w tym momencie przywołać w głównej mierze banalną historię z pewnego gigu z 97 roku, na którym to pewien rudzielec, swoją grą na gitarze, odmienił całe moje życie i sprawił, że zacząłem grać na instrumencie i zapragnąłem mieć własny pierdolony zespół. Chodzi tutaj o koncert pieprzonego Megadeth w Spodku, gdy na twarzy miałem jeszcze pryszcze i zaczął pojawiać się na niej zarost hehe. Historia może i z dupy, ale od tamtej pory nic naprawdę się nie zmieniło i to właśnie Megadeth dalej jest dla mnie główną inspiracją, naprawdę dużo zawdzięczam temu zespołowi. Zresztą chyba każdy ma taki swój ulubiony band, taki ponad wszystkie inne. Wiesz, ale powiem Ci, że najfajniejsze u nas w Carnivalach jest to, że każdy słucha zupełnie innej bajki. Pojawiają się nazwy od Guns ‘N Roses, Down, Dream Theater, przez Slayer i Testament, a kończąc na Cannibal Corpse, Vital Remains czy Emperor i Immortal. Ja np. słucham także Madonny! Uważam, że jest przezajebista i tyle w temacie hehe. No i gra motywy z twórczości Pantery na koncertach yeaaaaah! Jak tu jej nie lubić hehe. Muzyka jednak nie jest jedyną inspiracją dla Cursed Carnival. Tutaj na równie ważny plan wysuwa się temat tekstów, który jest niezmiernie ważny w naszej twórczości, a których inspiracją jest całe to wielkie bagno, jakie się codziennie dookoła człowieka dzieje.

Szepnij nam także parę zdań na temat tekstów. Kto jest ich autorem, o czym traktują?

Autorami tekstów jestem ja z Kamilem (wokalistą CC). Cała płyta „Taste the Fear” jest koncept-albumem na temat strachu, który pojawia się w różnych sytuacjach i aspektach ludzkiej egzystencji. Teksty, mimo iż są tematycznie różnorodne, to za każdym razem budowane są wokół elementu pojawiającego się w życiu człowieka strachu. Począwszy od tego, jaki towarzyszy nam, gdy modlimy się, by nie stracić kogoś bliskiego lub gdy dręczeni jesteśmy wyrzutami sumienia, a kończąc na stanie uczuć, jakie towarzyszą nam podczas ucieczki samochodem przed pościgiem policyjnym. Każdy tekst to bardzo osobista, osobna historia o strachu, który pojawia się pod różnymi postaciami. I tak oto pierwszy na płycie „Stop the Traffic Lights” opowiada historię samochodowej ucieczki przed policją. Nakręciliśmy zresztą do tego utworu pierwszy teledysk. Kolejny „Thanskgivin’” to opowieść o tym, jak człowiek jest w stanie bać się o swoje zdrowie, w sytuacji, gdy nie wie, czy je w ogóle odzyska. W „Natural Born Liar” mowa jest o ludziach o dwóch płaszczyznach, zepsutych i kłamliwych, opisywany jest tu strach innych ludzi przed takimi osobami. Bardzo podobnie sprawa ma się z lirykiem do „Clawed Impostors”, zahaczany jest tutaj jednak nieco innym aspekt ludzkiego strachu. Za kilka tygodni ukaże się do tego obrazu teledysk, myślę że wszystko wyjaśni hehe, bo tekst do tego kawałka jest, mówiąc delikatnie, lekko zakręcony. Najbardziej osobisty dla mnie jest z kolei tekst do „Pain from Hidden Scars”. Jest to opowieść o młodym chłopaku, który odchodzi od zmysłów, w czasie ciężkiej choroby najbliższej mu osoby. Tekst do „Screams of the Fallen Angles” to z kolei historia żołnierza, który w wyniku błędnych danych podczas misji zabija niewinnych cywili. Kawałek ten jest naszym wielkim sprzeciwem przeciwko wojnie. Na płycie jest również jeden humorystyczny tekst o samych Carnivalach, bowiem utwór „Cursed Carnival” to tylko i wyłącznie zabawna opowieść o tym, jak to z nami w ogóle było hehe.

Jak przebiegał proces rejestracji Taste the Fear i ile czasu zajęło to wszystko? Podobało Wam się we Wrocławiu?

Sama sesja we wrocławskim Hellsound Studio na szczęście przebiegła bardzo sprawnie i dosyć szybko. Nagranie instrumentów zajęło nam ok. 2 tygodni i oprócz przygody z tajemniczym poltergeistem na mikrofonie od jednego z tomów, więcej większych niespodzianek nie było hehe. Następnie zrobiliśmy sobie przerwę i po kilku tygodniach wróciliśmy na miksy i mastering, które również zajęły ok. 2 tygodni. W tym miejscu ogromne podziękowania po raz kolejny przesyłam do Jarka Wysockiego, który jest odpowiedzialny za brzmienie „Taste the Fear”, a z którym od samego początku załapaliśmy idealny wspólny język i myślę, że w dużej mierze dlatego sesja nagraniowa poszła tak sprawnie. Z całą odpowiedzialnością polecam tego chłopaka wszystkim zespołom, jeszcze o nim wszyscy usłyszymy, bo gość jest naprawdę bardzo dobry w swojej robocie. A sam Wrocław bardzo zajebisty, miło się tam czas spędzało i piło alkohol, nie powiem. Tylko te pieprzone korki...

Do jednego z utworów na Waszej debiutanckiej płycie nagraliście klip. Co zadecydowało przy wyborze kawałka do którego powstał obraz i kto jest za tą właśnie stronę wizualną odpowiedzialny?

Tak, masz rację. Nakręciliśmy własnym kosztem wideo do otwierającego płytę „Stop the Traffic Lights”. Dlaczego akurat ten kawałek i taki obraz? Szczerze powiedziawszy to do końca nie wiem, pewnie dlatego że zawsze chcieliśmy mieć pierdolony teledysk z szybkimi samochodami i ostrą jazdą nocną po ulicach miasta hehe. Wiesz, coś jak w kawałku „502” Megadeth hehe. A tak już poważniej, to chcieliśmy pokazać światu, że tak oto zaczyna się od pierwszych sekund nasza płyta, no i chcieliśmy pokazać trochę Opola hehe, bowiem na tym wideo są pokazane właśnie ulice naszego pięknego miasta. Teledysk to dzieło moje i mojego brata Przemka, zajmującego się wszystkim tym, co związane jest z filmowaniem i fotografowaniem. Było to pierwsze carnivalowe podejście do muzyki połączonej z obrazem. W samym założeniu miało wyjść bardzo surowe, kopiące w ryj, bez zbędnych hollywódzkich wstawek. Mam nadzieję, że nam się to udało. Aktualnie trwają pracę nad drugim klipem do utworu „Clawed Impostors”. Tym razem w swoje ręce wzięła sprawy pewna bardzo urocza i uzdolniona dziewczyna, zajmująca się takimi rzeczami profesjonalnie na co dzień i jesteśmy tym faktem bardzo podekscytowani. W tym miejscu bardzo dziękuję raz jeszcze Helena. Hmmm, no jest szansa, że będziemy mieli bardzo fajny i profesjonalny teledysk, w pełni tego słowa znaczeniu, na pewno byłaby to fantastyczna sprawa. No nic, pożyjemy, zobaczymy hehe.

Premiera Taste the Fear już za nami. Minęło kilka miesięcy i trzeba iść dalej. Komponujecie już coś na następny krążek? Są plany odnośnie jego premiery?

Tak, mimo iż promujemy cały czas nasz debiutancki long, nie zwalniamy tempa w komponowaniu nowych utworów. Tym bardziej, że z nami jest zazwyczaj tak, ze jak mamy wenę to potrafimy spłodzić kilka numerów w ciągu bardzo krótkiego czasu, by potem przemilczeć w tym temacie wiele miesięcy. Póki co, wena do nas przyszła i jest dla nas bardzo łaskawa, więc łapiemy z niej ile się tyko da hehe. Aktualnie mamy skomponowanych już pięć utworów na nową płytę. Mogę już teraz powiedzieć, że z tego co słychać do tej pory, płyta będzie się różniła od „jedynki”. Utwory są szybsze, ale zarazem bardziej rock’n’rollowe, do tego będzie sporo progresywnych zagrywek. To znaczy póki co nam się tak wydaje, że tak jest hehe. Ale jednym słowem, naprawdę fajnie to idzie z nowym materiałem, bardzo się z tego cieszymy. Jeśli chodzi o plany premiery naszego kolejnego wydawnictwa, to na pewno jest jeszcze za wcześnie o tym, by mówić o jakiejś konkretnej dacie premiery, choć nie powiem, mamy gdzieś tam po cichu ustalony termin wejścia do studia, by nagrać „dwójkę” hehe. Byle do przodu! No i weno, nie spieprz nam teraz za szybko hehe!

Debiutancki album wydaliście własnymi środkami. Ciężko jest zebrać odpowiedni fundusz na taką inicjatywę? Czy od tego czasu zainteresowała się Wami jakaś wytwórnia, która chciałaby zająć się wypuszczeniem w świat kolejnego dziełka?

Prawda jest taka, że jak bardzo chcesz wydać płytę i ją dobrze nagrać i wyprodukować, to pieniądze znajdziesz zawsze. My po prostu dużo oszczędzaliśmy na nagrania, filozofii w naszym przypadku nie było hehe. Nie chodziliśmy do knajp przez pół roku, piliśmy najtańszy syf w domach, mówiąc po ludzku hehe. Od samego początku mieliśmy jasno sprecyzowany plan – nagrywamy płytę i organizujemy sobie całą grafikę, tłoczenie itp. itd. własnym kosztem i dopiero potem szukamy wydawcy. Aktualnie działamy z ostatnim punktem tego planu, czyli poszukujemy wydawcy. W zeszłym tygodniu ostro się za to wzięliśmy. Nie ukrywam, że dla nas znalezienie dla „Taste the Fear” wydawcy byłoby czymś fantastyczny i spełnieniem naszych największych marzeń. Mam wielką nadzieję, że to się uda. Cóż, zobaczymy...

Wasze rodzime miasto jest jednym z większych, zatem spodziewać się można w tamtych stronach wysypu metalowych kapel. Opowiedzcie kilka słów o tym, jak wygląda scena metalowa w Opolu? Co sądzicie o innych i jak Was odbiera reszta?

A powiem Ci, że opolska scena wygląda całkiem nieźle. Jest sporo, naprawdę prężnie działających kapel, które z roku na rok stają się coraz lepsze, no i ja mam nadzieję, że będzie z nimi jeszcze tylko i wyłącznie lepiej. Jest thrashowy Deathibrillator i Komutator, chłopaki dają zajebiście radę. Coraz śmielej, co mnie bardzo cieszy daje sobie radę heavy metalowy Vis Vitalis, brawa za to dla nich. Jest death metalowy Sekator, z którego też wiem, że już niebawem będzie wiele pożytku, bo się chłopcy mega z roku na rok rozwijają. Nie mogę w tym miejscu nie wspomnieć o załodze z Loli Hart, czyli najbardziej zakręconej na mieście kapeli, którą uwielbiam i zawsze wszystkim polecam. Naprawdę zachęcam do przyjrzenia się z bliska tym zwyrodnialcom, bo będzie jeszcze kiedyś o nich głośno hehe. Wiesz, najważniejsze, żeby te wszystkie kapele się razem wspierały, a nie bezsensownie ze sobą rywalizowały. Wtedy będzie wszystko prawidłowo hulać i niebawem będzie można mówić już nieco głośniej o „opolskiej scenie”. Tylko wzajemna pomoc i wsparcie, a nie jakieś pieprzone fochy i zawiść. Podkładanie sobie kłód pod nogi do niczego dobrego na dłuższą metę nie prowadzi, nie mówiąc już o tym, że jest to totalnie głupie i bez sensu.

Z jakimi reakcjami spotykacie się grając sztuki? Wielu chętnie kręci młynki pod sceną i sieje zniszczenie czy raczej bywalcy koncertów są mniej ruchawi?

Na szczęście reakcje ludzi na naszych koncertach są jak na razie bardzo pozytywne, strasznie to nas cieszy i zawsze dopinguje do jeszcze lepszych koncertów! Mam nadzieję, że we wszystkich miastach tak będzie i obejdzie się bez pomidorów rzucanych w gitarzystów podczas solówek hehe. Nie ma nic lepszego na gigu, gdy widzisz rozszalały tłum pod sceną! Dla takich chwil właśnie warto grać! Mówiąc teraz już tak całkowicie na bardzo poważnie, to bardzo dziękuję Wam wszystkim za to, co robicie w czasie naszych gigów i w ogóle za całe wsparcie i słowa podczas koncertów. Niesamowita sprawa... dzięki ogromne!

Parę słów poświęcić także należy zaprezentowaniu się na żywo. Macie jakieś plany koncertowe na ten rok? Gdzie można się Was spodziewać? Z kim zagracie?

Tak, mamy plany koncertowe na teraz, powoli się zaczyna to wszystko klarować. Zaczynamy u siebie w Opolu specjalnym gigiem, potem zahaczamy o Wrocław i Chodzież, a następnie Kędzierzyn-Koźle i Katowice. Chcemy się teraz jak najwięcej pokazać w każdym miejscu, dlatego też jesteśmy chętni do współpracy z każdym i wszędzie. Po prostu uwielbiamy grać na żywo, nie ma tutaj naprawdę żadnej filozofii hehe. Kochamy to i w graniu sztuk live czujemy się zdecydowanie najlepiej. Mam nadzieje, że jeszcze teraz nam dojdzie trochę koncertów. Ja osobiście bardzo bym chciał zagrać w Krakowie i Warszawie, kocham te miasta i dobrze mi się kojarzą hehe. Czas pokaże, co z tego wyjdzie...

Tak już prawie na koniec powiedz, o co nie zapytałem, a chciałbyś zostać o to zapytany i jaka byłaby odpowiedź?

Hehe, powiem szczerze, że Twoje pytania naprawdę uderzyły w samo sedno sprawy i bardzo fajnie się na nie odpowiadało i cholera sam nie wiem jeszcze o co chciałbym siebie zapytać, skoro mam taką możliwość hehe. Może tylko jeszcze o to, czy Polacy zdobędą teraz mistrzostwo Europy w piłkę ręczną? Taaaaaaaaaaaaaaaaaak!! Bardzo mocno w to wierzę. Hehe tyle.

Parę słów od siebie na zakończenie?

Przede wszystkim to dziękuje bardzo Ci za wywiad! Jeszcze raz także chciałbym podziękować tym wszystkim, którzy posłuchali naszego debiutanckiego albumu. Rzecz jasna, zachęcam gorąco resztę maniaków, mam nadzieję, że odpalając „Taste the Fear” się nie zawiedziecie. Chciałbym nisko pokłonić się naszym fanom, bo jesteście kurwa niesamowici i kochamy Was za to, bo to co robicie jest po prostu prze-kurwa-wspaniałe i dzięki temu wiemy i czujemy, że warto tą naszą muzykę kręcić dalej.

Dzięki za poświęcony czas! Trzymajcie się.

Trzymajta się, pozdrowienia z Opola!

Arseonist
2010-01-21

Aktualizacja

16 SIERPIEŃ 2010:

Wywiady:


FEROSITY


MORIOR AXIS


CHRIST AGONY (Via Nocturna) EVERSOR
TRAUMA

SONEILLON (Via Nocturna)
CURSED CARNIVAL
AITON (Via Nocturna)

Recenzje zinów:
VAGINALLUFTWAFFE ZINE
#3

HELL PRESS
#1/2009

CHAOS MAGAZINE
#15/2010

CONSUMED BY DARKNESS
#1/2009

METAL JEERS 4/2008
#20

7 GATES
#20

BEYOND THE REALMS OF DEATH
#5

Recenzje płyt:


BLACKHORNED SAGA
Lathspell


BLOOD I BLEED / MASSGRAV
Split


BROKEN BETTY
Broken Betty


CHAOS SYNOPSIS
Kvlt Ov Dementia


DROWN MY DAY
Forgotten


GHOST VOYAGE
Under the Broken Skies


HARHA
Harha


HYPERIAL
Sceptical Vsion


MALA HERBA
Mala Herba Cito Crescit


INGLORIOUS
Death Syndrome


INTESTINAL
Human Harvest


LIQUIDWORKS
Nonsense


SCARECROW
The Terror


SIXONESIX
Reset


SPECTAMENTIA
Promo 2010


ZORORM
Kval


VECORDIA
Promo 2010


AGATHOCLES
Peel Sessions 1997

DETRITIVORE
Pakt

EMPTY PLAYGROUND
Under Dead Skin

FIFTY FOOT WOMAN
Fifty Foot Woman

HETZER
Fall of the Holy Cult

INFECTED
Crawlspace


KEEP OF KALESSIN
Reptilian

MASTICATE
Masticate

MORIOR AXIS
Arsenik Gift

MUNRUTHEL
Oriana's Tales

NEVERBORN
Decimator

PSYCHO
The Grind Years

SHADOWS OF ETERNITY
Last Chance

SOUL SNATCHER
Pylons of Dispersion / Azazel

UNDERDARK
In The Name Of Chaos

UNHOLY GRAVE
Grind Killers

UNLEASHED
As Yggdrasil Trembles

ABSENT
Audi... Vide... Sile...

BANISHER
Slaughterhouse

BORNHOLM
March For Glory and Revenge

BUCKADUZZ
The Big Slow

COLLISION
Collision

CUNTSCRAPE
Papsmear Campaign

DEATH SEA
Imagination World

FUCT THE FACTS
Unnamed

IMPERIUM
Imperium

IN PECCATUM
MDLXIII

MORITURUS
Symbole Czasów Minionych

MORTUS
Human's Dilemma

PENSEES NOCTURNES
Grotesque

SOUL SNATCHER
Pylons of Dispersion / Azazel

THE DEVIL WHITE
Silent Dance With Death

TRUNAR
Christ Not Christians

WESELE
Mieszkam z mamš

DEVILISH IMPRESSIONS
Plurima Mortis Imago

DISTURBED
Indestructible

DREAMLIKE HORROR
Delightful Suicides

DROIN
Time To Reconsider

DRUGS OF FAITH
Drugs of Faith

ABSYNTH
Serce dzwonu

AMORPHEAD
Psychotic

BLOODTHIRST
Sanctity Denied

EMPHERIS
Regain Heaven

ET MORIEMUR
Lacrimae Return

FEROSITY
Primoridal Cruelty

FOE
Madness

HELLEBAARD
Frier

HELLVETO
Kry

PRETERNATURAL
Cryphopbia

SAMMATH
Triumph In Hatred

SIX DEGREES OF SEPARATION
Of Us

TERMINAL
Tree of Lie

TORTURE ETERNAL
Mentally Killed Before the Birth

TRAUMA
Archetype of Chaos

DECEPTION / PUTRIDITY
Split

DEATHLESS ANGUISH
Demise Inception

DENEB
A Path Without Destination

DESOLATION ZONE
L’Homme Machine

DEVILISH IMPRESSIONS
Diabolicanos

ABORTED
Coronary Reconstruction

ARISE
The Reckoning

ASCENDED
Temple of Dark Offering

BARBARA RUBIN
Under The Ice

FESTERED
Flesh Perversion

FUNERAL RAPE
A Chainsaw in the Cunt

KUBLA KHAN
Six Sex Six

LANA'S BAEDREAM
Memo Love Chronicles

LIE IN RUINS
Swallowed by the Void

MAIM
From the Womb to the Tomb

NIRVANA 2002
Recordings 89-91

OBLITERATION
Nekropsalms

OMNIUM GAHTERUM
The Redshift

PIMP WALK
Error 204

PIMP WALK
Error 204 (2)

SINNERS BURN
Mortuary Randezvous

V/A
Obscurum Aeterna

VIDIAN
Promo '09

DARKSHINE
Ten Years

DARTHRONE
Dark Thrones And Black Flags

DARZAMAT
Transkarpatia

DEAD MAN'S HILL
Esoterica Orde De Dagon

DECAPITATED
Organic Hallucinations

ALVHEIM
I Et Fjort Fortid

EMPYREAN
Quietus

EVERSOR
Sick Charisma

HAILSTORM
Greyness

HYPERION
Mechanical Rebellion

MASTABAH
Quintesence Of Evil

MASTIPHAL
Damnatio Memoriae

PRESSURE POINTS
Remorses to Remember

PURE HATE
Hate Is Coming

STROMMOUSHELD
Connective Tissue

WARFIST / EXHALATION / MESMERIZED
Satanic & Violent Metal Aggression

LOST SOUL
Immerse In Infinity

V/A
The Dark Side Of The Blues

XANTOTOL
Thus Spake Zarathustra

BLOODBATH
Resurrection Through Carnage

BRANDKOMMANDO
Nasz Ukochany Kraj

BRANDKOMMANDO
Time Of Violence

CATHETER
Dimension 303

CAVALERA CONSPIRACY
Inflikted

COLD FUSION
Occupatria

CRUENTUS
Audition Of Your Modern Nitemare

BLINDEAD
Impulse

BLINDEAD
Impulse (2)

CRYPTIC
Infinite Torment

CURSED CARNIVAL
Taste the Fear

EFFECT MURDER
Architects of Sense

ENERGY LEVEL LOW
Cold Turkey

LOST SOUL
Immerse In Infinity

MAIGRA
End Of Process

RUDRA
Brahmavidya: Transcendental I

SO I SCREAM
6Shooter

SUN OF THE BLIND
Skullreader

ASGAARD
EyeMDX-tasy

AUTUM
Agorafobia

AUTUM / ROTO VISAGE
Syndrom Cotarda

BEHEMOTH
The Apostasy

BESTIAR
Lethal Venom

BLACKMORE'S NIGHT
Secret Voyage

CRYPTIC TALES
Anathema

CRYPTIC TALES
Valley Of The Dolls

DIG UP
Piekło Na Ziemi

ESCAPE FROM
Opętani okrucieństwem

FURIA
Grudzień Za Grudniem

IN THE DEPTH OF NIGHT
To the New Light

MINUS HUMAN
Watch The World Die

NACHTMYSTIUM
Assassins: Black Meddle Part I

PLUTONIUM ORANGE
Volume

REPOSSESSION
Reign Over Inferno

THRONEUM
Deathcult conspiracy

TORTURE DIVISION
With Endless Wrath, We Bring Upon Thee Our Infernal Torture

AITON
Akhetaten

ALICE COOPER
Along Came A Spider

ANATHEMA
A Natural Diseaster

ANTGAMA
Zeroland

BROKEN SWORD
Nest Of Evil

CUNTSCRAPE / DEATH FUCKING CUNT
Splitroast

FUTURE IS TOMMORROW
Fit to Die (Part 1)

GRIMLORD
Dolce Vita Sath-an as

HYPOCRISY
A Taste Of Extreme Divinity

KATATONIA
Night is the New Day

KAUAN
Aava Tuulen Maa

SAINC
Pathogen

SYMPHONY CULT
Rewind to fast forward

ABSENTIA
Otherside

ABUSED MAJESTY
...so Man Created God

ABUSED MAJESTY
Serpenthrone

AC/DC
Black Ice

ACID DRINKERS
Verses Of Steel

BY THE PATIENT
Catenation Of Adversity

CARNAL
Re-Creation

DUAL-COMA
Reprogrammed H.A.T.E.

IGNIS FATUUS
Slowianska Trwoga Wiecznych

MASS EXTINCTION
Creations Undoing
MORBIFER
Moroi

NAUMACHIA
Black Sun Rising
REVENGINE
Plan Your Escape

SAD
Enlightened by Darkness

SVART CROWN
Ages of Decay

WYRD
Kalivagi

CONVENT
Abandon Your Lord

FORTERESS
Toxik Thrash

GRIMLORD
Dolce Vita Sath-an as

HELLBORN
Darkness

HUMAN PRICE
Sell Out

MASACHIST
Death March Fury

TERRORDOME
Shit Fuck Kill

ARCHAIC
The Time Has Come To Envy the Dead (2)

BEFORE A BURNING EARTH
Doomsday is coming

DEATH MAZE
Prodigy of Death

DIANTHUS
Dianthus

DIG UP
Nieœmiertelny
GONE TIL WINTER
Gone Til Winter
Mentally Deranged
A.D.H.D.

ONE DAY RISE
Przełamanie ciszy

PESTILENCE
The Resurrection Macabre

SIN OF KAIN
The End

THE BEREAVED
Daylight Deception (2)

ARCANA COELESTIA
Le Mirage de l'Idéal

BIBLEBLACK
The Black Swan Epilogue

CONVENT
Abandon Your Lord

EYES ON INFINITY
Frail'ty

HEARSE
Single Ticket To Paradise

HEIDEN
Obsidian

MASACHIST
Death March Fury

NEXUS
The Paradise Complex

SELF MADE BOMB
Give Me Chance

ASPHYX
Death… the Brutal Way

BRIGHT OPHIDIA
Set Your Madness Free

CHAINSAW
Evilution

INFIRM INDIVIDUAL
The Great Variety Of All Possibilities

SATHANAS
Nightrealm Apocalypse

STRANDHOGG
Ritualistic Plague

URNA
Iter ad Lucem
ABSENTIA LUNAE
Historia Nobis Assentietvr

ARCHAIC
The Time Has Come To Envy The Dead

DEN SAAKALDTE
All Hail Pessimism

ENERGY LEVEL LOW
Han.naH

EVERSOR
My Consciousness Was Burnt In Madness

FURIA
Płoń

I.A.SERPENTOR
Yog-Sothoth

NEWBREED
Live in Rudeboy

RIBSPREADER
Opus Ribcage
THE PROJECT HATE MCMXCIX
The Lustrate Process

ABUSED MAJESTY
...so Man created god in his own image / Worship Gods of Immortality

ALKONOST
Put' Neprojdennij (2)

ANGERPATH
Forgotten World (promo)

ARKONA
Jizn’vo slavu (2)

FOR MY DEMONS
Declarations of the Innocent

LITHICA
Invocation of Satan Within

SEAR BLISS
Forsaken Symphony

TOTAL TERROR
Total Terror

BLOOD DRIES FIRST
Thoughts Like Daggers

EYE FOR AN EYE
Cisza

FORGOTTEN SOULS
Nine Syndromes

SAINC
Demo_N 2007 777

THE BEREAVED
Daylight Deception

THE MOON AND THE NIGHTSPIRIT
Ösforrás

ALKONOST
Put' Neprojdennij

ARKONA
Jizn’vo slavu

LUNATIC SOUL
Lunatic Soul

MORTIS DEI
Last Failure

NARGATHROND
Inevitability

PHOSPHOROS
Tenacity Principles

ANGELREICH
The Plague

BLACK ALTAR
Death Fanaticism

BURIAL HORDES
Devotion to Unholy Creed

GALLILEOUS
Ego Sum Censore Deuum

INFERNAL EXECRATOR
Antichrist Execration

MEMORY GARDEN
Tides

MOTHRA
Dyes

MYOPIA
Biomechatronic Intervention

FINAL SACRIFICE
Demo 2009

HAZAEL
Chapel of Doom / Rehearsal

HELL-BORN
Darkness (2)

INWARD
Ruins of Inland

KATHAARIA
The Complex Void Of Negativity

PRELUDIUM
Raping Mankind Disorder

REBIRTH OF NEFAST / SLIDHR
Ex Nihilo

A THOUSAND YEARS SLAVERY
A Fury Named Spartan


Relacje:
Gothic Diamonds Tour 2008, Bielsko-Biała
Blitzkrieg 4, Bielsko-Biała
Green Festival 2007, Wrocław
Mystic Tour 2007, B-B
Death No Mercy, Wa-wa
Stone Heart, Sixpack, EFAE, SFC; B-B

Fotoreportaż:
Blitzkrieg 2007, Bielsko-Biała
Mystic Tour 2007, Bielsko-Biała, RBC
Rootwater
Virgin Snatch
Frontside
Hunter
Mystic Tour 2007, Kraków
Fotoreportaż:
Mystic Tour 2007, Bielsko-Biała, RBC
Rootwater
Virgin Snatch
Frontside
Hunter
Mystic Tour 2007, Kraków
© copyright by The Nocturnal Battle of Chariots 2001 - 2010. Wszystkie prawa zastrzeżone. Redaktor naczelny/webmaster: Kuba "kaReL" Karelus. E-mail: NOSPAMkarel@nbc.art.pl (usuń 'NOSPAM'). Logo artwork by Mikołaj Pasiński.