|
7GATES #20/2008
Nowy 7Gates pojawił się już jakiś czas temu w sprzedaży, więc wypadałoby zobaczyć, co tam u chłopaków słychać. Czytania jak zawsze sporo, także spokojnie
możecie już teraz zarezerwować temu zinaczowi kilka wieczorów. Widać również, że panowie otwierają się także na inne niż death/black metal nurty, co mnie osobiście niezmiernie cieszy. Jak się komuś nie podoba, to niech dalej kisi się w swojej zatęchłej skorupie - świat jest pełen dobrej muzyki, nieważne przecież w ramach jakiego gatunku wykonywanej... Tym bardziej zadowolony jestem z faktu, że sporo miejsca poświęca się w tej gazecie na promocję polskich załóg. Bloodthirst, Witchmaster,
Iperyt, Sturmgewehr 666 / Soulless Profanation, Haetenic Noiz Architect czy Christ Agony. Wiadomo, to tylko kropla w morzu i nie za bardzo odzwierciedla stanu faktycznego naszej sceny, na której ostatnio całkiem sporo się
dzieje, no ale wszystkiego mieć nie można. Pewne jest tylko to, że wstydzić się za te wymienione zespoły nie musimy. Tym razem okładka należy do
Francuzów z Arkhon Infaustus, im też poświęcono 2 strony drobnego maczku. Ciekawe są też rozmowy z Impaled Nazarene, Hirax i paroma innymi zespołami. Nie będę tu tego wszystkiego wymieniał, bo od tego jest spis streści albo strona www.7gates.org :) Nie ma tym razem "Into The PanDEMOnium", ale jest zapowiedź tego działu, który w następnym numerze ma zostać odświeżony
- oby się nie skończyło na obietnicach.... Nie zabrakło jednak "Blessed Art The BOOTS" - w tym numerze fakty na temat bootlegów Immortal. Koncept zina
muzycznego uzupełniają dwie relacje: z słoweńskiego Metal Camp oraz mniejszą: ze szkockiego
epizodu 1349. Do dupy jest fotostory - czyli krótko o głupotach, jakie
wg autora przychodzą do głowy muzykom Marduk. Kiedyś mnie to cieszyło, teraz patrzę i jakoś nie mogę się nawet zmusić do śmiechu. No trudno - wybaczam tę wpadkę i następnym razem
proponuję poświęcić te stronę na jakiś inny artykuł - może wywiad z nietypową, ale powiązaną z muzyką
personą? W dziale z recenzjami można wyróżnić też kilka poddziałów, jak chociażby "DVD Attack" czy prezentacja wybranych płyt z różnych wytwórni: tym razem No Colours i Debemur Records. Jest też, coś co panowie twórcy nazwali figlarnie "Twins Attack" - rubryka, w której są po dwie recenzje danego albumu. W sumie 6 tekstów na temat 3 płyt - coś jakby pojedynek lub może bardziej próba spojrzenia na album z dwóch różnych perspektyw. Niekiedy jednak opinie recenzentów co do krążków się pokrywają, więc nie ma już tego, powiedzmy, smaczku :D Generalnie pisemko prezentuje po raz kolejny klasę,
wiadomo, zawsze coś można poprawić itp., ale to już przy okazji
kolejnego otwarcia "siódmych wrót". Aha, każdemu, kto chce być na czasie na pewno przyda się załączony do numeru kalendarz na rok bieżący :)
autor: kaReL
|